Jesienny zestaw filmowy

28 października 2018


Jestem raczej tym typem człowieka, który prędzej pójdzie do kina albo znajdzie dobry film na Netflixie niż wybierze się na imprezę w piątkowy wieczór (chociaż ostatnio urządziłam u siebie Halloween!). Stwierdziłam, że takie zestawienie może się przydać, ponieważ sama często mam problem ze znalezieniem czegoś ciekawego i ostatecznie decyduje się na następny odcinek Plotkary czy Seksu w wielkim mieście. Chciałam stworzyć listę jak najbardziej uniwersalną, do wykorzystania samemu, z drugą połówką, w rodzinnym gronie czy u boku najlepszej przyjaciółki. Zrób dobre przekąski, kubek herbaty i zapraszam do wypróbowania propozycji.

1. Zimna Wojna
  O tym filmie było już tak głośno, że zastanawiam się czy zasługuje na przedstawianie. W każdym razie, jeżeli ktoś przy mnie mówi, że jeszcze nie widział tego dzieła, to jestem głęboko zdumiona i potrafię przekonać w 30 sekund do obejrzenia! Można dumnie stwierdzić, że Pawlikowski po "Idzie" nie spoczął na laurach.



2. Koneser
  O ile się nie mylę tą pozycję możecie znaleźć jeszcze na Netflixie. Do obejrzenia "Konesera" przekonała mnie kuzynka, po tym jak poleciłam jej pójście do kina na "Nić Widmo" (która będzie trzecim punktem na liście). Film jest intrygujący ze względu na dość zawiły wątek, którego rozwiązanie na pewno Was zaskoczy. Miło jest również popatrzeć na ujęcia dzieł sztuki czy posiadłości w której "mieszka" Claire.


3. Nić widmo
  Klimat filmu jest troszkę zbliżony do "Konesera". "Nić widmo" był praktycznie jedynym filmem, który podobał mi się z Oscarów 2018, a zdobył tylko jedną statuetkę za kostiumy. Przekonał mnie, nie tylko dlatego, że wyróżnia się wątkiem modowym, ale dlatego, że jest niezwykle enigmatyczny.


4. Ostatnia rodzina
  Kolejna polska produkcja na mojej liście. Pamiętam jak przyrzekałam, że pójdę do kina, aby obejrzeć ten film, ponieważ ubóstwiam Beksińskiego. Niestety wypadło mi to z głowy, a kiedy sobie przypomniałam, nie grali już "Ostatniej rodziny" w żadnym kinie. Trafiłam na ten film przez przypadek (wydaje mi się, że na HBO) i nie żałuję ani jednej minuty, którą poświęciłam oglądaniu. Jestem zachwycona szczególnie grą aktorską Dawida Ogrodnika (który urzekł mnie również w "Chce się żyć").





Prześlij komentarz